Nie taki LinkedIn straszny jak go malują – od czego zacząć?

LinkedIn? Obiła Ci się ta nazwa o uszy, co nie? Taki Facebook dla szukających pracy? Zdecydowanie nie tylko! Przy odrobinie wysiłku, obecność tam może przynieść Ci nie tylko dobrą pracę, ale też sporo nowych kontaktów. Zawsze chciałeś założyć tam konto a nie wiedziałeś jak? Wiesz co w trawie piszczy, ale jesteś dość sceptycznie nastawiony do idei tego portalu? Chętnie opowiem Ci jak się do tego zabrać, i jak z niego korzystać, tak żebyś miał z tego jak najwięcej korzyści.

Dzisiejszy post będzie postem gościnnym napisanym przez Ewę Marciniak, która od paru lat zawodowo zajmuje się rekrutacją w branży IT. W tym czasie miała przyjemność budować zespoły zarówno w start-upach jak i międzynarodowych korporacjach. Serdecznie zapraszam do czytania!

Słowem wstępu

LinkedIn? Obiła Ci się ta nazwa o uszy, co nie? Taki Facebook dla szukających pracy? Zdecydowanie nie tylko! Przy odrobinie wysiłku, obecność tam może przynieść Ci nie tylko dobrą pracę, ale też sporo nowych kontaktów. Zawsze chciałeś założyć tam konto, a nie wiedziałeś jak? Wiesz co w trawie piszczy, ale jesteś dość sceptycznie nastawiony do idei tego portalu? Chętnie opowiem Ci jak się do tego zabrać, i jak z niego korzystać, tak żebyś miał z tego jak najwięcej korzyści.

Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach kiedy media społecznościowe są obecne praktycznie w każdym aspekcie naszego życia – nie inaczej jest z pracą bądź profesjonalnymi kontaktami. Pojawienie się LinkedIna zrobiło nie małe zamieszanie w internetowym świecie. Popularność tego portalu rosła w takim tempie, że w zeszłym roku został on wykupiony przez Microsoft za wiele milionów dolarów. Dzisiaj jest on nie tylko najpopularniejszym portalem tego typu, ale miejscem ożywionej dyskusji, dzielenia się wiedzą i doświadczeniami oraz doskonałą okazją by poznawać nowych ludzi.

Ale po co mi to?

Przede wszystkim, podejdź do LinkedIna z ciekawością i otwartością – może on Ci pomoc nie tylko znaleźć prace, ale, tak jak już wyżej wspomniałam, nawiązać nowe kontakty, poznać fajnych ludzi, brać udział w dyskusjach, śledzić najnowsze trendy w branży, dowiadywać się o różnych spotkaniach – ilość możliwości jest naprawdę spora jeśli tylko włożysz w to odrobinę wysiłku!

Jakikolwiek nie będzie Twój powód założenia konta na LI, pamiętaj, że pierwszym krokiem jest pełen profil. Będziesz inaczej patrzył na kogoś kto pokazuje więcej informacji na swój temat, prawda? Oczywiście, nie chodzi tu o bycie totalnych ekshibicjonistą, ale pokazanie tyle ile się chce pokazać.

Od czego zacząć?

Zacznijmy od podstaw, czyli założenia konta. Same podstawowe formalności nie zajmą Ci więcej niż 2 minuty – podanie imienia, nazwiska, adresu e-mail, kilku podstawowych informacji i dodanie pierwszy osób które możesz znać. I podstawowy profil gotowy!

Ale my nie chcemy być przeciętni, więc pora na kilka kroków już dla bardziej wtajemniczonych:

  • Zdjęcie – niby nic, a jednak robi różnicę. Najlepiej wybierz zdjęcie, gdzie nie ma innych osób, dobrze widać twarz i masz pogodną minę. Może też być to zdjęcie z oficjalnego dokumentu, np. dyplomu, ale raczej unikałabym zdjęć z nowych dowodów albo paszportów – mało kto nie wygląda na nich jak seryjny morderca :)
  • Nagłówek – czyli kilka słów o tym co robisz. W najprostszej wersji jest to nazwa stanowiska plus firma w której pracujesz, czyli np. Programista .NET w XYZ S.A. Okej, dobre i to, ale zawsze można to trochę podkręcić, np. Doświadczony programista .NET i ASP.NET – od razu lepiej, prawda? Możesz też w nagłówku podać informacje, iż aktualnie szukasz pracy i już tutaj podkreślić jakie rodzaje technologii będą Cię interesować, np.  JS fan looking for Node.js/Ember.js projects. Takim prostym zabiegiem możesz podkreślić swoją ekspertyzę w danej dziedzinie i pokazać jakiego rodzaju oferty mogą Cię interesować.
  • Podsumowanie profilu – czyli kilka zdań wstępu na Twój temat. Możesz tu napisać trochę więcej o sobie, co Cię interesuje, w czym czujesz się mocny, a w czym chciałbyś się rozwijać.  Keep it simple – staraj się być rzeczowy i nie rozwlekać się za bardzo – to co napiszesz tutaj ma być wstępem do dalszej części twojego profilu.
  • Dotychczasowe doświadczenie zawodowe – wymień wszystkie stanowiska na jakich pracowałeś, dodaj kilka zdań o tym co robiłeś, jakie projekty tworzyłeś i w jakich technologiach. Staraj się opisywać je w miarę dokładnie, ale też bez przesadnej szczegółowości – kilka podpunktów zdecydowanie wystarczy. Jeśli nie masz wiele doświadczeń i dopiero szukasz pierwszej poważnej pracy, możesz tu spokojnie wymienić jakie projekty robiłeś na uczelni czy też pisałeś w wolnym czasie, albo chociażby staże, jeżeli udało Ci się już zebrać takie doświadczenie. Warto jest się również pokazać swoje projekty jeśli możesz udostępnić je na GitHubie czy w Google Play/App Store – zawsze dobrze jest  pochwalić się dobrymi rzeczami które zrobiłeś :)
  • Wykształcenie – wystarczy jeśli podasz jakie studia skończyłeś, ewentualnie możesz też dodać informacje o liceum. Otrzymywałeś stypendium, Twoja praca dyplomowa oceniona została z wyróżnieniem, należałeś do koła naukowego? Tutaj też jest miejsce, aby o tym napisać.
  • Kursy – dobre miejsce, żeby wymienić kursy, które ukończyłeś, a są związane z twoją dotychczasową ścieżką zawodową
  • Umiejętności – tutaj zdecydowanie widzę dwa podejścia użytkowników LinkedIna – albo wypisują niezliczone umiejętności, albo w drugą stroną – maksymalnie dwie, może góra cztery. Moim zdaniem dobrze jest tu wypisać rzeczy, w których czujesz się pewnie, ale takie też, których się uczysz w tym momencie. Jeżeli szukasz pracy, zadbaj o to, żeby wymieniać tu technologie, w których chciałbyś pracować – w ten sposób rekruterzy szukający osób z tymi umiejętnościami, zdecydowanie łatwiej i szybciej trafią na twój profil, a Ty zwiększasz szanse na to, iż otrzymasz ofertę, która będzie dla Ciebie interesująca. Co ważne, to to, iż Twoje umiejętności mogą być potwierdzane przez osoby, które masz w kontaktach. Jak zebrać dużą ilość potwierdzeń umiejętności? Możesz wysłać bezpośrednio automatyczną prośbę o to do wybranych znajomych, albo sam z siebie potwierdzać ich, czekając na to aż się odwdzięczą. Pamiętaj tylko o dobrym zwyczaju – jeżeli ktoś potwierdzi twoje umiejętności, dobrze byłoby gdybyś zrewanżował się tym samym.
  • Rekomendacje – ha, na koniec najciekawsza rzecz! :) LinkedIn daje nam możliwość pisania i otrzymywania rekomendacji od swoich znajomych bądź osób, z którymi pracowaliśmy. Portal oferuje nam możliwość wysłania automatycznej prośby do wybranych osób o wystawienie nam takowej rekomendacji – podobnie jak to jest z potwierdzaniem umiejętności. Okej, jest to jakiś sposób, ale zauważyłam, że to co najlepiej działa to wystawienie komuś takiej notki i dopiero wtedy poproszenie o informacje zwrotną na swoim profilu – dobry barter zawsze działa! Co do tego kogo prosić o wystawienie rekomendacji, najlepiej sprawdzą się tutaj osoby, z którymi bezpośrednio pracowałeś. Co ważne – bardzo dobrze wygląda fakt posiadania rekomendacji od swojego menadżera.

Co dalej?

Jak mawiał klasyk – przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę!

W przypadku LinkedIna chodzi nam o zbudowanie sieci kontaktów. Od czego zacząć? LinkedIn daje możliwość wysłania wiadomości e-mail do osób z twojej skrzynki z wiadomością, iż jesteś członkiem tego portalu i chciałbyś dodać ich jako znajomych. Bardzo uważałabym na tą metodę – nie zliczę ile razu dostawałam od moich znajomych wielokrotnie te same zaproszenia.

W momencie, w którym dodasz swoje miejsca pracy, uczelnie, etc, algorytm portalu zacznie sugerować Ci osoby, które możesz znać – nie będę zaprzeczać, działa to naprawdę dobrze. Oczywiście możesz sam wyszukiwać osoby, które chciałbyś dodać do kontaktów.

Co ważne – możesz zapraszać osoby, których nie znasz, ale wiesz, że „znajmość” z nimi może przynieść Ci korzyści. Jeżeli są kontaktem drugiego stopnia – czyli macie bezpośrednich znajomych – możesz od razu wysłać takiej osobie zaproszenie. Jeśli jest to kontakt dalszy – możesz prosić łączących was dalszych, bądź bliższych znajomych o rekomendacje.

W tym przypadku zdecydowanie uważałabym na dodawanie masowe osób, których nie znasz i, za przeproszeniem, pójście na masę. Ale nie będę oceniać – to wszystko zależy od tego czemu zdecydowałeś się założyć konto na LinkedIn :)

Na stronie głównej na pewno zauważysz coś z stylu dobrze nam znanej z facebooka „ściany” gdzie pojawiają się artykuły bądź inne aktywności osób, które masz w kontaktach. Przewijając się przez feed możesz znaleźć interesujące artykuły, ożywione dyskusje czy też pytania innych tylko czekających na twoją odpowiedź. Oczywiście, sam też możesz dzielić się ciekawymi rzeczami, które przeczytałeś ostatnio czy też pisać o swoich przemyśleniach na temat, chociażby, rekrutacji IT, ale pamiętaj jedną najważniejszą rzecz – LinkedIn nie jest Facebookiem więc rzeczy, które tam wrzucać powinny dotyczyć Twojego życia zawodowego, nie prywatnego.

Jak na rasowy portal z gatunku social media, LinkedIn oferuje nam możliwość zapisywanie się do grup i prowadzenie wewnątrz nich wszelakich dyskusji, a co za tym idzie, poszerzaniem horyzontów i poznawaniem nowych ludzi. Grup jest całe multum do wyboru – interesujesz się nowinkami z Xamarina albo wiążesz swoją przyszłość ze start-upami? Na pewno znajdziesz coś dla siebie.

Swoje konta na Linkedinie mają też znane osobistości ze świata technologii, biznesu i polityki. Wśród wielu znamienitości możesz znaleźć takie osoby jak Bill Gates, Richard Branson… czy nawet szejk Arabii Saudyjskiej. Warto poszukać osób, które mogą Cie zainteresować, ponieważ często oni (albo raczej ich sztab PR) wrzuca na portal bardzo ciekawe artykuły bądź publikacje danej osoby.

Bardzo ciekawą funkcjonalnością LinkedIna jest to, iż nie musisz być wspomnianym Billem Gatesem, żeby wrzucać własne publikacje/artykuły na jego łamy – każdy użytkownik portalu może to zrobić! Artykuły są genialną możliwością na dzielenie się wiedzą, doświadczeniem bądź spostrzeżeniami bez potrzeby prowadzenia oddzielnego bloga, a dyskusje pod nimi potrafią być bardzo zażarte. Oczywiście, nikt tu nie będzie zmuszał cię do pisania, ale warto raz na jakiś czas przejrzeć co w trawie piszczy – a nóż widelec natkniesz się na coś co będzie dla Ciebie interesujące.

Podsumowując

Rozwijaj sieć kontaktów, dołączaj do grup, czytaj artykuły udostępniane przez innych – słowem, korzystaj z możliwości jaki daje Ci LinkedIn. Im większa będzie Twoja sieć kontaktów, w im więcej aktywności się zaangażujesz, tym Twoje szanse na znalezienie wymarzonej pracy wzrosną.

  1. Nie taki LinkedIn straszny jak go malują – od czego zacząć? – Ewa Marciniak

    Dziękujemy za dodanie artykułu – Trackback z dotnetomaniak.pl

    Odpowiedz

  2. W 100% się zgadzam. LinkedIn to nie tylko miejsce umożliwiające znalezienie pracy,ale również dające możliwość nawiązania świetnych kontaktów. Ja bardzo cenię sobie portal właśnie za to. Warto również wspomnieć, że to mega ułatwienie dla rekruterów. Dobrze wypełniony profil jest „łakomym kąskiem” dla ludzi z HR.
    Sam osobiście publikuję tam wpisy swojego bloga.

    Odpowiedz

    1. Ewa Marciniak 21 sierpnia 2017 o 21:05

      Hej Krzysztof! Ogromne dzięki za komentarz :) I zdecydowanie masz racje – im bardziej „wypasiony” profil, tym większe są szanse, że wpadnie ono w oko rekruterowi, który będzie miał dla ciebie fajną ofertę pracy. Co ważne, im więcej szczegółów zawarte będzie w profilu, tym większe są szanse na to, że otrzymasz ofertę idealnie dopasowaną do twoich umiejętności oraz oczekiwań. Więcej na ten temat będę chciała powiedzieć w kolejnym wpisie… wiec stay tuned! :)

      Odpowiedz

  3. Dzięki wielkie za artykuł! Super pomocny! Podsyłam wszystkim znajomym, którzy chcą zacząć pracę w IT, a nie mają jeszcze LinkedIn.

    Odpowiedz

    1. Ewa Marciniak 30 sierpnia 2017 o 19:06

      Cześć Konradzie :) Bardzo dziękuję za super miły komentarz – mam nadzieje, że Twoi znajomi skorzystają na nim :)

      Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: