Z biblioteczki: Think Like an Artist

Ostatnio miałem przyjemność przeczytać książkę „Think Like an Artist”, która opisuje od kuchni proces tworzenia sztuki. Pozycja pozwoliła mi wyjść poza programistyczne IDE i poszerzyć posiadane horyzonty oraz spojrzeć na swoją pracę z innej perspektywy. Zapraszam do przeczytania mini recenzji.

Ostatnio miałem przyjemność przeczytać książkę „Think Like an Artist” napisaną przez Willa Gompertza. Autor na co dzień zajmuje stanowisko dyrektora artystycznego w brytyjskim BBC, w przeszłości pisał dla takich gazet The Guardian oraz The Times.

Muszę przyznać, że temat szeroko pojętej sztuki jest dość daleki od tematów o jakich czytałem do tej pory, dlatego też było to ciekawe oderwanie od technicznych zagadnień, pozwalając mi zagłębić się trochę w świat artystów. Ukazane zostały tutaj przykłady różnych artystów, którzy tworzyli swoje dzieła na przestrzeni wieków. Proces tworzenia sztuki został pokazany od kuchni i zmienił on trochę moje postrzeganie go jako takiego. Co ważne, do wydania został również dołączony dodatek w postaci wybranych obrazów, do których odniesienia można znaleźć w treści książki.

Poniżej, chciałbym przedstawić kilka tematów, które najbardziej utkwiły mi w pamięci oraz zmieniły sposób w jaki patrzę na te zagadnienia:

Pierwszym z nich było obalenie przez autora mitu romantycznego artysty, cierpiącego głód dla swojej sztuki, pokazując, że tak naprawdę każdy twórca chce zarobić na swojej działalności. Pojawia się przykład Andy Warhola, który nazywał swoje studio The Factory i powiedział kiedyś:

„Making money is art and working is art and good business is the best art.” Andy Warhol

Innym przykładem jest Vincent Van Gogh, który w liście do swojego brata pisał:

„Is is absolutely my duty to try to make money by my work.” Vincent Van Gogh

Młodszy brat malarza Theo był handlarzem dziełami sztuki, między innymi obrazami swojego brata, którego też wspierał finansowo przez cały okres jego twórczości. Warto zaznaczyć fakt, iż nie bez powodu najwięksi artyści najczęściej mieszkali w miastach będących gospodarczymi potęgami (Paryż, Amsterdam, Londyn, Rzym). W takich miejscach łatwiej było znaleźć potencjalnych nabywców oraz mecenasów.

Inną ciekawą dla mnie kwestią był tak zwany „punkt wejścia” opisany na przykładzie obrazów namalowanych przez Luca Tuymansa. Artysta celowo umieszcza w swoich dziełach mały detal, który przyciąga uwagę odbiorcy. Nasze postrzeganie obrazu może zmienić się w zależności od tego, na którą część spojrzymy najpierw. Przykładowo, w obrazie „William Roberston” naszą uwagę przyciąga najpierw prawe oko ponieważ jest bardziej wyraziste. Pokazuje to, że każdy obraz jest już z góry zaplanowany przez artystę, długo przed pierwszym pociągnięciem pędzla, a nasz wzrok kieruje się tam gdzie malarz zaplanował już na etapie pierwszych pomysłów. Można porównać ten przykład do świata programistycznego, gdzie najpierw rozpisywana jest architektura systemu, a dopiero później następuje implementacja.

Luc Tuymans, William Robertson, 2014

„Every painting has a point of entry. A small details that catches your eye and draws you in.” Luc Tuymans

Kolejnym ciekawym przykładem jest obraz „Dziewczyna z perłą” namalowany przez holenderskiego malarza Jana Vermeera.

Johannes Vermeer, Dziewczyna z perłą, 1665

Renowacja obrazu w 1994 roku ukazała jego prawdziwe oblicze – obraz powrócił do stanu oryginalnego. Okazało się, iż wcześniejsze renowacje zmieniły między innymi sposób, w jaki namalowana jest perła, która miała na sobie odrobinę refleksu świetlnego nieobecnego oryginalnie. Ukazuje to jak ciężką i odpowiedzialną jest praca konserwatorów dzieł artystycznych. Pojawia się pytanie ile dzieł, które przetrwało do naszych czasów wygląda inaczej niż zaplanował to ich twórca?

Ostatnią tematem o jakim chciałbym napisać jest początek kariery Pablo Picasso, który w 1901 roku był nieznanym ale obiecującym artystą. Malarz otrzymał możliwość wystawienia swoich dzieł w galerii Amroise’a Vollarda i w ciągu miesiąca namalował ponad 60 obrazów, kopiujące style innych wielkich artystów. Wystawa okazała się wielkim sukcesem, ale sam Pablo nie był zadowolony, ponieważ ciągle szukał swojego własnego, unikalnego artystycznego stylu. Ostatecznie udało mu się wypracować własne ja, ale wymagało to wcześniejszego zapoznania się z pracą innych malarzy. W tym miejscu można ponownie odszukać analogie do świata programistycznego, kiedy młody programista na początku kariery uczy się wzorców projektowych i dobrych praktyk programistycznych od bardziej doświadczonych kolegów. Jednak po paru latach w branży zaczyna mieć własne poglądy na różne tematy w kontekście wytwarzania oprogramowania. Nabyte własne doświadczenie podczas pracy w połączeniu z doświadczeniem innych, pozwala na wyjście z nowymi, świeżymi pomysłami.

Na koniec zamieszczam jeszcze mój ulubiony cytat z książki:

Creativity isn’t about what somebody else thinks. It is about what you think.

Książkę polecam jako ciekawe źródło na temat procesu tworzenia sztuki przez artystów. Nigdy się nad tym tematem nie zastanawiałem, ale dzięki tej pozycji moje horyzonty zostały zdecydowanie poszerzone. Warto wyjść poza programistyczne IDE i poznać coś nowego.

  1. Czasami trzeba się oderwać od swojej branży i poszukać inspiracji w czymś innym.
    Świetny wpis 😊

    P.S. Powodzenia w nowej pracy 😊

    Odpowiedz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: